Czy jako katoliczka muszę mieć dzieci? – blaski i cienie NPRu

W podsumowaniu miesiąca wspominałam o pewnym „niezadowoleniu”, które wkradło się do mojej głowy w związku z coraz dłuższą, małżeńską już praktyką Naturalnego Planowania Rodziny.

Continue reading „Czy jako katoliczka muszę mieć dzieci? – blaski i cienie NPRu”

Reklamy

Bycie Żoną – misja i powołanie

Jestem żoną dopiero już dwa miesiące, jednak mam wrażenie, że całe moje dotychczasowe życie dążyło do tej roli, i wiele mniejszych lub większych spraw które napotkałam po drodze doprowadziło mnie do miejsca w którym jestem teraz.

Właściwie już nie pamiętam jak to jest być nie-żoną. Budzę się u boku Ukochanego Programisty i zastanawiam się jak to możliwe że kiedyś było inaczej. Małżeńska rzeczywistość wciągnęła mnie naturalnie i pochłonęła całkowicie.

Bycie żoną to najważniejsza rola w moim życiu. Może tylko bycie dobrym człowiekiem w ogóle jest ponad tym. Bycie córką, siostrą, przyjaciółką jest wspaniałe, bycie matką też będzie wspaniałe, ale to właśnie bycie żoną jest tym co mnie definiuje i co tworzy najistotniejszą ludzką relację w moim życiu. Continue reading „Bycie Żoną – misja i powołanie”

Wyjście z chaosu i potrzeba prostoty

Nie wiem czy zauważyliście, ale chyba najbardziej popularnym tematem w sieci jest obecnie minimalizm we wszystkich możliwych odsłonach.

Internet wprost huczy od porad jak prowadzić slow life. Świadome i proste życie, koniecznie w otoczeniu pięknych przedmiotów wydaje się być jedynym słusznym. Instagram i Pinterest uginają się pod natłokiem eklektycznych fotografii koniecznie w odcieniach bieli i szarości.

Z jednej strony bardzo mi się to podoba. Cieszę się, że ludzie powoli zaczynają uwalniać się ze szpon konsumpcjonizmu i celebrować prostotę. Bardzo podobają mi się te minimalistyczne wnętrza, fotografie i ogólnie styl życia.

Z drugiej jednak strony, choć zabrzmi to może jak oksymoron, poczułam się przez tą prostotę przytłoczona. Continue reading „Wyjście z chaosu i potrzeba prostoty”

Co zmienia się po ślubie

Pomysł na ten wpis chodził mi po głowie już od dłuższego czasu. Ostatecznie poczułam się zmotywowana do napisania go przez dwie sprawy. Po pierwsze Ewa z Mocem ogłosiła na swojej fejsbukowej stronie konkurs w którym należało odpowiedzieć na powyższe pytanie a po drugie właśnie mija czwarty tydzień naszego małżeńskiego życia.

Możliwe że nie mam jeszcze dużego doświadczenia w byciu mężatką, ponieważ to świeża sprawa, nie mniej jednak już dostrzegłam sporo zmian, toteż postanowiłam rozwinąć moją konkursową odpowiedź 🙂 Continue reading „Co zmienia się po ślubie”