Było, minęło, będzie, nadchodzi

Rok 2016 nieubłaganie zmierza do końca. Na razie wciąż jeszcze cieszę się urlopem, szlifuję inżynierkę i dojadam świąteczne resztki. Na polu pogoda wcale nie jest zimowa, wiatr huczy i dmucha, deszcz pada, a ja siedzę w zaciszu domowym i piszę do Was.

W tej specjalnej edycji miesięcznika chciałabym podsumować rok 2016, także opowiedzieć Wam o tym jak widzę rok 2017. Ale zanim zacznę, pozwólcie że cofnę się do 31.12.2015 roku. Wtedy, na moim poprzednim blogu opisywałam plany, marzenia i cele na nadchodzący rok 2016. Pozwólcie, że przedstawię Wam kawałki tego wpisu i rozliczę się ze sobą sprzed roku. https://rozradowana.files.wordpress.com/2015/12/image1.png?w=760Prezentowałam Wtedy wykres zadowolenia Klary w roku 2o15. Średnia zadowolenia wyniosła 76,29%. Chciałam aby w tym roku było to 85%. Jak chodzi o zadowolenie w roku 2016 to myślę że rzadko schodziło poniżej 90%. To był naprawdę dobry rok.

Pisałam też o zadaniach które chcę wykonać:

aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

CELI przechodzi na kolejny rok. Pozostałe zadania udało mi się zrealizować. Pracuję w korporacji od października, a praca inżynierska przechodzi ostatnie poprawki pod okiem Promotora i Recenzenta.

W moich zeszłorocznych marzeniach nie zapomniałam także o tym największym wówczas:

clipboard01

Pisałam o tym bez wielkiego przekonania, że marzenie to spełni się przed grudniem 2016 roku, tymczasem dostałam znacznie więcej. Z radością stwierdzam że wiele z tego co zamierzyłam i zamarzyłam stało się moim udziałem. Pozwólcie, że podzielę się z Wami moim podsumowaniem 2016 roku.

Na początek muszę przyznać, że był to najbardziej emocjonujący i intensywny rok w moim 22-letnim życiu. Zdarzyło się mnóstwo pięknych i dobrych rzeczy za które jestem niewyobrażalnie wdzięczna.

5 marca Ukochany programista poprosił mnie o rękę, zaś 14 sierpnia zostałam Żoną, jak widzicie wydarzenia te dzieli niedługi okres czasu. Pewnie wiele osób nie wyobraża sobie organizacji takiego wydarzenia w tak krótkim czasie jednak my, mając 3 miesiące (ustaliśmy datę ślubu 14 maja) zorganizowaliśmy ślub naszych marzeń. Jeżeli śledziliście moją serię Tygodnik Narzeczonej, to mieliście możliwość na bieżąco śledzić nasze zmagania.

Pomiędzy dwoma najważniejszymi wydarzeniami roku miało miejsce sporo innych spraw. Poradziłam sobie z najcięższym semestrem na studiach oraz byłam wolontariuszem na ŚDM, które było jednym z najwspanialszych wydarzeń w jakich dane mi było uczestniczyć. Po ślubie odpoczywaliśmy przez 3 tygodnie, oraz spełniliśmy moje kolejne małe marzenie, czyli odbyliśmy rowerową wyprawę wzdłuż Dunaju. Podczas wakacji dowiedziałam się, że dostałam pracę i tak od października zasiliłam szeregi jednej z największych korporacji. Oprócz tego kończyłam studia, zajmowałam się domem, spędzałam czas z Mężem i starałam się dbać o siebie. Dla mnie ten rok był przecudowny, ale także muszę przyznać, wykańczający. Wielkie szczęście, nieustanna radość i ogromne emocje, mimo że pozytywne są naprawdę męczące. Jeżeli do tych przepięknych przeżyć dodać intensywny tryb życia, zamykanie różnych spraw, pracę, studia i obowiązki to naprawdę powstaje mieszanka, która chyba uzasadnia mój obecny stan solidnego zmęczenia.

Jestem niesamowicie szczęśliwa ale także bardzo, bardzo zmęczona, zarówno fizycznie, jak i psychicznie.

Stąd też, Nowy Rok 2017 zamierzam przeżyć pod hasłem:

spokoj

Muszę odpocząć. Na 2017 rok nie zapowiadają się żadne huczne i męczące wydarzenia. Bardzo się cieszę, że nie czekają nas żadne wielkie zmiany i być może nadarzy się okazja aby po prostu w 2017 roku wypocząć. Stąd też nie robię wielkich planów, nauczona doświadczeniem wiem, że prawdopodobnie i tak nie udało by mi się ich spełnić. W 2017 chcę mieć więcej czasu dla siebie i Męża, chcę podratować swoje zdrowie i popracować nad życiem duchowym. Jednak nudy nie będzie. Posłuchajcie co będę robić w 2017 roku.

  • Obronię się. W 2016 roku zostałam Panią Inżynierową, w 2017 czas zostać Panią Inżynier
  • Będę uczestniczyć w programie #jawJEGOoczach
  • Zdam CELI 4 (egzamin z języka włoskiego)

Oprócz tego, chciałabym nauczyć się programować, ćwiczyć regularnie oraz rozwinąć bloga. Jestem w trakcie rozeznawania swojego powołania odnośnie drogi zawodowo-edukacyjnej i chyba blog, gdzieś się w tym planie znajduje.

Życzę sobie, abym w 2017 roku potrafiła zwolnić i skupić się na rzeczach najważniejszych. A Tobie drogi Czytelniku? Czego życzyć?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s