Czy bycie off-line jest dziś możliwe? [Jak rozsądnie korzystać z Internetu]

Ciężko mi wyobrazić sobie życie bez Internetu. Bez niego praca w korporacji jest nie możliwa. Przez Internet robię zakupy, wykonuję płatności. Dzięki Internetowi mam dostęp do informacji, które pomagają w studiowaniu. W Internecie realizuję swoją pasję (ten blog). Internet przysłużył mi się mnóstwo razy oraz co najważniejsze pozwolił mi na znalezienie Męża (Tak!!!). Czy jednak Internet nie wywiera zbyt dużego wpływu na mnie? Czy umiem z niego rozsądnie korzystać? Czy bycie off-line jest dziś w ogóle możliwe?

Każdy się zgodzi że Internet szalenie ułatwia życie. Wymiana informacji, dostęp do wiedzy czy usług nigdy nie był prostszy. Jednak oprócz całego bogactwa Internetu i ogromu wygody, który wnosi on do naszego życia, jest także wielkim niebezpieczeństwem, które często bagatelizujemy. Nie chcę wiedzieć ile pięknych relacji zniszczył Internet, ile rodzin zagubionych w wirtualnej rzeczywistości straciło umiejętność zwyczajnej rozmowy i wspólnego spędzania czasu. Mnóstwo ludzi zostało skrzywdzonych, oszukanych i zranionych, ponieważ Internet pozwala na pozostanie anonimowym, bezkarnym człowiekiem.

Nie jest możliwe obrazić się na Internet, przestać go używać i odciąć się od sieci, ale trzeba zachować (jak we wszystkim) umiar. Trzeba nauczyć się wykorzystywać to potężne narzędzie tak, aby przynosiło korzyść a nie zniszczenie. Bynajmniej, nie jest to proste. Żyjemy osaczeni technologią, która pożera nas na każdym kroku. Ale jestem przekonana, że jeżeli chcemy przeżywać życie spokojnie, skupieni na wyższych wartościach musimy wyzwać na pojedynek Obezwładniającego Internetowego Pająka. Pozwólcie, że przedstawię Wam moje sposoby na pozostawanie więcej off-line, oraz rozsądne przebywanie on-line.

Problem: Nudzi mi się wejdę na Internet.

Często łapię się na tym że mam kilka minut. Ryż się zaraz ugotuję, za 5 minut muszę wyjść na zajęcia, pranie się skończy za chwileczkę. Takie wyrwane z życia momenty, kiedy nie wiem co ze sobą zrobić. Lub też porobiłabym coś, ale właściwie mi się nie chcę (często jestem tak zmęczona, że nie mam siły wymyślać twórczych sposobów na spędzanie czasu). W tym celu ustawiłam sobie motywacyjną stronę startową w przeglądarce, która przedstawia mi gotowe pomysły na ulubione aktywności. Takie rozwiązanie motywuje mnie (przynajmniej czasami – pracuję nad tym) do twórczego spędzania czasu z dala od Internetu.

strona-startowa

Jak to zrobić?

  1. Przygotować grafikę (ja zrobiłam to w Paint) lub pobrać moją TU.
  2. Zapisać plik na dysku i skopiować adres.
  3. Wkleić ten adres z w miejsce linku do strony startowej w przeglądarce.

Problem: Nudzi mi się wejdę na facebooka.

Facebook rządzi się swoimi prawami. Chyba spora większość z nas ma lub miała problemy z czymś na kształt uzależnienia od tej platformy. Kiedyś to poczułam i całkowicie usunęłam konto, jednak później musiałam założyć nowe, ponieważ nasza uczelniana grupa jest na FB i tam są publikowane wszystkie istotne informacje. Tym razem, aby zminimalizować pokusę, całkowicie wyłączyłam wszystkie powiadomienia, pousuwałam się z większości grup itp. Teraz zawsze wita mnie pusta tablica, i powiadomienia o nowościach w grupie studenckiej i u Chrześcijańskich blogerów. Czasami wymieniam też wiadomości ze znajomymi ale raczej staram się aby były w formie informacyjnej, a nie pogaduchowej.

Problem: Internet w telefonie taki kuszący

Od niedawna jestem posiadaczem smartphone. Skusiłam się na chiński model z AliExpress, ze względu na chęć dostępu do niektórych aplikacji. Rzeczywiście niektóre z nich bardzo ułatwiają życie, jednak używam w większości takich, które nie wymagają dostępu do sieci. Po prostu mam całkowicie wyłączony Internet w telefonie. Same plusy – bo taniej i mniej czasu marnuję, bo nie jestem cały czas bombardowana nadmiarem informacji. Czasami włączę wi-fi w domu lub na uczelni, ale generalnie mój telefon jest off-line. Dla mnie to nie było trudne, bo dotychczas miałam zwyczajny telefon, ale zdaję sobie sprawę że dla ludzi którzy przywykli do nieustannego podpięcia to może być ciężkie.

Problem: I budzę się nad dziwną stroną godzinę później

Chyba każdy z Was przeżył to choć raz w życiu. Miałam sprawdzić tylko jedną rzecz, a budzę się godzinę później w odmętach Internetu. Nie wiem jak to się dzieje ale czasami zdarza mi się zgubić w Internecie. Od odnośnika do odnośnika skaczę po wirtualnej przestrzenni marnując cenny czas. Nie ma na to lekarstwa, chyba tylko silna wola i dokładane zaplanowanie czego szukam i ile czasu na to poświęcam. I koniecznie budzik. Bo pusta obietnica, że za 15 minut skończę, przegrywa z ogromem treści która można przyswoić.

Problem: Blogi takie ciekawe

Sama piszę bloga, więc mimochodem lubię pobuszować po blogosferze w poszukiwaniu ciekawych treści. Zauważyłam jednak, że marnuję na to zbyt dużo czasu i dlatego postawiłam sobie limity, kiedy to robię i jak długo. W tym celu stworzyłam foldery na pasku, z adresami blogów, za jednym kliknięciem otwieram wszystkie, i robię prasówkę.

blogi

 

Problem: Poszukam Inspiracji, moje życie będzie lepsze

Sama leczyłam się długo z takiego podejścia. Nie wiedziałam za co się zabrać i miałam poczucie pustki i braku czegoś w moim życiu. Wierzyłam, że lepsza organizacja, uprzątnięcie życia, czy ładna sylwetka zapewnią mi szczęście. Spędzałam więc mnóstwo czasu na Pinterest i Instagram w poszukiwaniu inspiracji i motywacji do działania, tyle, że moje działanie kończyło się na oglądaniu. Skończyło się tak, że zainstalowałam blokadę na te strony i po miesiącu całkowitego odwyku już mnie do nich nie ciągnie. To dość drastyczne, ale skuteczne, jeżeli zablokujesz strony, to może się odzwyczaisz i stracisz potrzebę wchodzenia. Ja, jako ciężki przypadek zablokowałam sobie także możliwość odblokowania tych stron, więc kiedy się wyleczyłam, potrzebowałam pomocy Programisty, aby przywrócić pełną funkcjonalność mojej przeglądarce.

Podsumowanie

Nie jestem jeszcze ekspertem w byciu off-line, ale widzę pozytywne skutki odcięcia się od sieci. Internet ułatwia życie, ale także jest przestrzenią hejtu i stawia przed nami wygórowane oczekiwania. Łatwo się zasmucić i zwątpić w siebie oglądając instagramowe wnętrza i piękna ciała. Bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy dystansu, a także prawdziwego czasu z drugim człowiekiem i z Bogiem. Szczególnie w Adwencie – czasie pracy nad sobą zachęcam do przemyślenia, czy aby na pewno Internet nie jest ZBYT ważny w Twoim życiu?

Ten wpis jest częścią cyklu: Blogerzy promują bycie Off-line. Dotychczas teksty pojawiły się na blogach: Katolicka Mama, Kobieta i Pasja, Jedno Słowo, może dwa i Dzięki Bogu

 

 

Advertisements

3 thoughts on “Czy bycie off-line jest dziś możliwe? [Jak rozsądnie korzystać z Internetu]

  1. Jestem zachwycona pomysłem na motywującą stronę w przeglądarce!
    Swoją stworze w wersji papierowej w notatniku, abym mogła ją często modyfikować.
    Sama łapie się na tym, że zapominam o fajnych aktywnościach, które miałam w planie, z powodu braku czasu, który poświęcam na internet, szukanie, przeszukiwanie..

    Myślę, że taka motywująca strona będzie idealnym wyjściem dla mnie! ❤

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s