MMM – Listopad 2016

Właściwie to nie dociera do mnie, że już pierwszy tydzień grudnia chyli się ku końcowi. Wszystko wskazuje na to, że najwyższa pora na małe podsumowanie listopada.

Co u mnie?

Aktualnie walczę z przeziębieniem. Trzymało mnie od ponad tygodnia, ale że nie udało mi się zwolnić tempa przerodziło się w gorsze choróbsko. Przymuszony odpoczynek, choć nie jest mi na rękę, na pewno dobrze mi zrobi 🙂 Studia zbliżają się do końca (przynajmniej te inżynierskie). Jeszcze ostatnie 2 miesiące motywacji i poczujemy ulgę ja i mój dysk w komputerze 🙂

Co mnie inspiruje?

Obecnie szukam informacji odnoście postu Daniela/diety dr Dąbrowskiej. Chciałabym zastosować ją w wielkim poście, a to oznacza że mam 3 miesiące na przygotowania. Dość zdrowo się odżywiam, ale obiecane procesy samoozdrowieńcze bardzo mnie kuszą. Na razie rewitalizuję nasz jadłospis i planuję wprowadzić 1 owocowo-warzywny dzień w tygodniu. Dodatkowo inspirują mnie piękne kalendarze i planery, które z racji zbliżającego się Nowego Roku wyrastają jak grzyby po deszczu. Nie zamierzam płacić 80 zł za kalendarz więc tworzę mój własny, nastawiony na żonowanie i ogarnianie. Zdradzę, że opiera się na planowaniu priorytetowym i wykonanie go nie kosztuje więcej niż 10 zł. Niedługo się nim z Wami podzielę, na razie testuję wersję podstawową i myślę nad dodatkowymi stronami, jeżeli macie coś, co chcielibyście umieścić w kalendarzu to dajcie znać 🙂

Co mnie zachwyca?

Kolędy. Już od listopada zaczynam ćwiczyć kolędy na pianinie, oprócz znanych kawałków szukam też czegoś nowego. Ponad wszystko zaś, zachwyca mnie troskliwość i czułość mojego Męża w stosunku do mojej osoby. Im dłużej jesteśmy po ślubie tym lepiej nam ze sobą i tym bardziej go kocham. Wzruszają mnie drobne gesty jego troski i opieki nade mną, nawet kiedy jesteśmy daleko od siebie. Powiem wprost. Małżeństwo mnie zachwyca.

Co mnie zastanawia?

Kiedyś pisałam Wam o Klarownej Prostocie, myślę intensywnie nad jeszcze większym uproszczeniem mojego życia. Muszę zrezygnować z paru spraw, bo życie w szalonym tempie jest dla mnie wykańczające. Nie jest łatwo mi coś odrzucić, bo wszystko co robię, lubię albo muszę robić. Nie wiem jak do tego podejdę, ale dojrzewa we mnie potrzeba zmian. Dogłębnych i trwałych a nie powierzchownych.

Co mnie czeka w grudniu?

Święta. To oczywiste. Już nie mogę się doczekać, bowiem to mój ulubiony czas w roku. W tym roku, po raz pierwszy spędzę Święta z dala od Domu Rodzinnego, z moją Nową Rodziną. Mam nadzieję że będzie to równie magiczny czas jak u Moich. Oczywiście będę mieć urlop w korporacji lecz od inżynierki nie ma wakacji. Początkiem stycznia nadejdzie ostateczny dead line i muszę w końcu ogarnąć wszystkie sprawy które wypierałam ze świadomości przez ostatni miesiąc. Więc tyle, noi oczywiście wrócić do formy po chorobie 🙂

 

Reklamy

2 thoughts on “MMM – Listopad 2016

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s