Czerwiec w spódnicy

Czerwiec to piękny miesiąc. Zazwyczaj jest ciepły i zachwyca piękną pogodą, a atmosfera zbliżających się wakacji podsyca pragnienie poczucia się kobieco.

Internet pęka w szwach od porad jak w krótkim czasie zyskać piękne bikini body. Szalone, oczyszczające diety i wykańczające plany treningowe mają pomóc nam poczuć się pięknie, za co za tym idzie w końcu się zaakceptować.

Nie tędy droga. Nie przeczę, zbilansowana dieta i aktywność fizyczna to nieodzowne składowe gwarantujące dobre samopoczucie i niezłe ciało, jednak piękno kobiety to coś więcej.

Piękno kobiety znajduję się w oczach i w duszy. W uśmiechu, w sposobie poruszania się, w pewności siebie, wrażliwości i łagodności.

Piękno kobiety to składowa wielu czynników. Niektóre z nas, rodzą się z wrodzonym wdziękiem, delikatną kobiecą urodą i samoświadomością. Inne, a tym ja, na tą piękną kobiecość muszą zapracować, obudzić ją, odnaleźć w sobie i uzewnętrznić.

Nie jest to łatwy ani szybki proces, a raczej wieloletnia nauka i poszukiwanie, znam jednak jeden szybki sposób który dodaje +100 do kobiecości.

Jest to spódnica lub sukienka. Niesamowitym jest, jak ubiór wpływa na naszą świadomość, na sposób poruszania się, czy pewność siebie.

Dlatego zachęcam Was do wzięcia udziału w Wyzwaniu Czerwiec w Spódnicy. Polega ono na tym, aby od dziś, codziennie, do końca miesiąca wychodzić z domu w spódnicy lub sukience. Wiem, że nie jest to proste, ale wiem też że możliwe. Kiedyś miałam Grudzień w Spódnicy, co było harcorowe ze względu na to, że codziennie jeżdżę na rowerze a w zimie, wiadomo, chłodnawo. W każdym razie czas na wiosenną odsłonę zadania. Będzie mi bardzo miło, jeżeli dołączycie i oddacie w ten sposób hołd swojej kobiecości. Nie musisz oczywiście ubierać się w ten sposób codziennie, ale warto letnią porą przemycić więcej wdzięku do swojego ubioru. Jeżeli macie ochotę podzielić się swoimi stylizacjami wrzucajcie swoje zdjęcia na Facebooka i dodajcie #CzerwiecWSpódnicy

Powodzenia 🙂

Reklamy

5 thoughts on “Czerwiec w spódnicy

  1. Niestety przez (wiadomy) stan, nie mieszczę się w swoje spódniczki. Jeśli miałabym spędzić czerwiec w sukience to również ciężkie wyzwanie, bo okropnie obcierają mi się uda w tych upałach (tak, tak – kluska trochę ze mnie). Ale szczerze powiedziawszy – wyzwanie popieram, jak się trochę schłodzi – chętnie kiecę wdzieję, jak bym mogła chodziłabym w nich non stop (swego czasu na uczelni koleżanki pytały czy jestem chora jak przychodziłam w spodniach) 🙂 Kibicuję!

    Polubienie

    1. a może luźne sukienki? Moja Mama przeżywałam ostatnie miesiące ciąże w największe wakacyjne upały (Bratek urodził się 22 sierpnia) i przechodziła cały czas w luźnych zwiewnych kiecach z Ciucholandu 🙂

      Polubienie

      1. Sukienki jak najbardziej, ale… uda nadal cierpią. Dziś moja nieświadomość kazała ubrać mi kiecę. Dobrze, że chowam się przed upałem w domu 🙂

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s