Tygodnik Narzeczonej #9

Wiem, jest środa. Ale nie mogłam zebrać myśli wcześniej. Dziś też krótko, ale mam nadzieję na temat.

Właśnie wróciliśmy ze spotkania w poradni rodzinnej. Narzeczeni są zobowiązani do odbycia trzech takich spotkań, istnieje także możliwość zastąpienia dwóch spotkań kursem NPR albo warsztatami komunikacji (jak my robimy).

Słyszałam trochę opinii demonizujących poradnie ale z radością szłam na wizytę. Prawda jest taka, że ekscytuje mnie wszystko co przybliża nas do małżeństwa 😀

Poradnia miała się otworzyć o 15.30 więc przyszłam 10 min wcześniej z nadzieją na dobre miejsce w kolejce. Rozczarowałam się, bowiem wylądowaliśmy na piątej pozycji.

Co ciekawe, każda para siedziała 15-20 min, oprócz jednej która na korytarzu zarzekając się że będą dużo krócej wyszła po 45 min.

Po 1,5 h oczekiwania nadeszła nasza kolej. Powitała nas sympatyczna pani pod 60-tkę. Zadała kilka pytań o dane, wiek i datę oraz miejsce ślubu. Wbiła nam pieczątkę i ucieszyła się że już jesteśmy po katechezach. Zapytała czy jesteśmy wierzący i praktykujący. Odpowiedzieliśmy zgodnie. Pani zapytała czy mamy jakieś pytania. Poruszyłam kwestię NPR i odpowiedzi były satysfakcjonujące mniej więcej w 60%, jednak Pani skierowała mnie dalej i chwali jej się, że umiała przyznać się że nie wie a nie wciskała kit.

Na zakończenie powiedziała że rzadko spotyka takie pary jak my (w sensie chyba żyjące w czystości) ale rozkminialiśmy o co chodziło i czy wszystkim tak mówi.

Pani była miła, choć spotkanie nie było raczej warte 1,5 h czekania. Nie mniej jednak cieszę się, że kolejny punkt na naszej Narzeczeńskiej drodze został osiągnięty. W czerwcu czekają nas warsztaty komunikacji które zakończą formalne przygotowanie. Na pewno Wam o nich opowiem 🙂

A jakie są Wasze wspomnienia z Poradni Życia Rodzinnego?

Reklamy

2 thoughts on “Tygodnik Narzeczonej #9

  1. Dziwne… u nas w poradni były 3 spotkania i wszystkie dotyczyły tylko NPR. Myślałam, że wszędzie tak jest. 🙂 Ja swoją poradnię wspominam bardzo dobrze, dużo się tam nauczyliśmy. I pani też była bardzo miła, widać było że ma zacięcie w swoim fachu.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s