1050 lat mocy + zaproszenie

Wiecie że obchodzimy w tym roku okrągłe urodziny. Mniej więcej tydzień temu upłynęło 1050 lat istnienia Państwa Polskiego, które rozpoczęło swoją „działalność”,kiedy to książę Mieszko I zdecydował się przyjąć chrzest w wierze katolickiej.

Wydarzenie to zadecydowało o całej naszej historii, a jego konsekwencje doprowadziły nas do miejsca w którym dziś się znajdujemy.

Śmiem twierdzić, że wiara oraz Kościół odegrały niesamowicie ważną rolę, w Polskich dziejach, i gdyby nie one, prawdopodobnie nie cieszylibyśmy się dzisiaj wolnym Państwem.

Nie da się zaprzeczyć, że mimo burz, wojen, niewoli, zaborów i ogromu nieszczęść Polska koniec, końców wychodziła obronną ręką, a tym co pozwalało jej „trzymać się razem” i dodawało siły do walki była właśnie wiara.

Stąd też, obchody rocznicy Chrztu Polski skierowały moje myśli, w stronę znaczenia wiary w życiu człowieka – Polaka.

Choć statystycznie, Polska jej katolicką plamą na mapie Europy, mam wrażanie, że coraz mniej osób stara się żyć zgodnie z zasadami Dekalogu. Nie dzieje się najlepiej, i dziś, przyznanie się do Jezusa nie jest sprawą łatwą, a tym bardziej popularną.

Myślę, że ta okrągła rocznica to dokonała okazja aby zastanowić się nad miejscem Kościoła w moim życiu. Przez pryzmat historycznych wydarzeń odświeżyć swoją wiarę.

I żyć. Bardziej. Mocnej. Pełniej. Chciałabym tak żyć, aby było widać Kto jest najważniejszy w moim życiu. Pokazywać wiarę żywą i radosną, w codzienności, trudzie i pracy. W postaci łatwo przyswajalnej, i takiej że aż chce się ją naśladować.

Świadectwo życia wiarą w codzienności, jest dziś podstawowym zadaniem każdego katolika, które w gruncie rzeczy można potraktować, jako spłacenie długu wdzięczności tym, których wiara, oddanie i poświęcenie doprowadziły nas do „tu i teraz”.

Jednocześnie, tak wspaniale się składa, że w te wakacje będzie mieli doskonałą okazję aby publicznie wyznać naszą wiarę.

Na nasze kościelne urodziny przybędzie sam kochany Ojciec Święty Franciszek, a w ślad za nim tłumy radosnych, młodych katolików, którzy, mam nadzieję tchną trochę świeżości w naszą Polską, trochę zastaną pobożność.

Te dni, choć pewnie logistycznie będą dla niektórych uciążliwie, są dobrą okazją aby pokazać w Kogo się wierzy. Jest cała masa możliwości pomocy, od udzielenia mieszkania pielgrzymom, poprzez wolontariat, na samym byciu kończąc.

Co do wolontariatu, to bardzo polecam się zapisać. Nie dość że robi się coś dobrego i pożytecznego, dając świadectwo, to jeszcze można się sporo nauczyć i zdobyć cenne doświadczenie. Zapisać się można do końca kwietnia TU, także nie czekajcie, bo warto 🙂

Ogromne znaczenie ma także samo BYCIE w Krakowie w tym czasie. Nieustannie słyszę zewsząd, że ludzie wyjeżdżają na ten czas, bo boją się tłumów i niewygody. Myślę, że jest bardzo ważne abyśmy zostali. Chłonęli atmosferę, służyli pomocą, robili swoje. Pokazali po której stronie jesteśmy, i że nie lękamy się. Możliwe że będzie chwilami trudno, ale duch rozmodlonej młodzieży unoszący się nad całym miastem na pewno Wam tę niedogodność wynagrodzi.

Przyjedźcie z innych miast. Zostańcie w Krakowie. Bądźcie. Cieszmy się razem 🙂

Reklamy

9 thoughts on “1050 lat mocy + zaproszenie

  1. W jednej z ostatnich rozmów z Ewą z Mocem doszłyśmy do wspólnego wniosku, że katolicyzm zbyt utożsamiamy z „polskością”, a „polskość ” tak spowszedniała, że aż ją depczemy. Depczemy zatem równocześnie i Ojczyznę i Boga. Temat – niestety rzeka.

    Byłam na ŚDM w Madrycie. Wiem, że to wielkie święto radości, w którym warto choć raz wziąć udział. Mimo szczerych chęci, nie jest to mi dane w tym roku. Jednak nie waham się stwierdzić: WARTO!!! Nawet jeśli wierzy się tylko ciut lub wcale 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Masz rację, że warto się na tym jeszcze zastanowić, ale dla mnie mój wiara i patriotyzm są bardzo połączone, chociaż by przez motto „Bóg, honor, ojczyzna”, ale także przez to, że państwowe święta celebruję często w kościele. Trudno to oddzielić, a jednocześnie nie powinno się tego utożsamiać.

      Polubienie

      1. I ja jestem za nie oddzielaniem Boga od Ojczyzny 🙂 Szczególnie mocno czuję to w pieśni: „Boże, coś Polskę…”. Szkoda tylko, że Ci depczący mieszają fakty, wydarzenia i sacrum z profanum tak bardzo boleśnie.

        Polubione przez 1 osoba

  2. Miałam możliwość być na oficjalnej Mszy rocznicowej Chrztu w katedrze poznańskiej – niesamowite przeżycie, świadomość, że jest się częścią historii.

    Co do ŚDM, to nie jestem fanką imprez masowych, ale chciałabym przyjechać posłuchać apb Schneidera 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s