O odżywianiu jak najprościej

Oto kilka zasad na których buduję swój sposób odżywiania:

  1. Nie piję kawy, herbaty, alkoholu, słodzonych napojów. Rzadko kupne soki. Jeżeli już to jedynie 100% pomarańczowy, lub też nektar z czarnej porzeczki, który jest moim wielkim przysmakiem. Piję przede wszystkim wodę – prosto z kranu bo najprościej, a miasto Kraków gwarantuje jej wysoką jakość. Codziennie o poranku wodę z cytryną, w zimie ciepłą i z łyżeczką miodu. Zdarza mi się wyciskać soki, ale nie za często. Jeżeli mi zimno skuszę się na herbatkę owocową lub jakieś ziółka. W chwilach słabości sięgam po kakao gorzkie z mlekiem i miodem.
  2. Jem śniadanie – każdego dnia. Staram się aby było na ciepło. Moim faworytem najlepszym jest kasza jaglana spożywana na milion sposobów. Nie pogardzę ryżem z jabłkami, a przy niedzieli jajecznicą. W ekstremalnych sytuacjach sięgam po płatki z mlekiem, ale raczej w drodze wyjątku niż codziennej praktyki
  3. Jem trzy posiłki. Czasem cztery nie więcej. Różne są szkoły, ale dla mnie jedzenie 5-6 razy dziennie to spora przesada, zmuszałoby mnie to do nieustannego myślenia o jedzeniu. Jedząc trzy razy dziennie oszczędzam sporo czasu. Moim zdaniem rozkład mój nie jest idealny, ale jedyny słuszny, w mojej sytuacji podyktowany nieustannym przebywaniem na uczelni. Tak więc: śniadanie 500 kcal, lunch także 500, obiadokolacja między 700-800 w zależności od dnia. Są dni, kiedy jem mniejszy obiad i w zamian za to lekką kolację, ale zdarza się to niezbyt często.
  4. Lunchbox jest obowiązkowym wyposażeniem. Staram się unikać jak ognia kupowania czegokolwiek „na mieście”. Raz że drogo, dwa, nie wiadomo co w tym siedzi.
  5. Obiadokolacja solidna, oparta na warzywach. Mięsem nie pogardę 3-4 razy w tygodniu. Staram się gotować na 2 dni, minimalnym nakładem czasu i środków, ale tak zdrowo jak to możliwe
  6. Staram się jeść powoli, i nie nakładać ogromnych porcji.

Takie zasady, pozwalają mi na w miarę zdrowe odżywianie. Nie jest nigdy tak dobrze, aby nie było nad czym pracować, nie mniej jednak stwierdzam że jestem na dobrej drodze, aby dość na tym polu do sytuacji idealnej, przynajmniej dla mojej osoby. Dodam jeszcze że jem bez glutenu i laktozy, z powodu mojego żołądka, który w przeciwnym razie wykręca mi nieprzyjemne numery. Staram się unikać cukru, ale przyznaję, od czasu do czasu skuszę się na łakocie. Tak czy siak, moja minimalistyczna kuchnia opiera się na czterech kardynalnych zasadach: ZDROWO, TANIO, PROSTO, SMACZNIE.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s